Pielęgnice – odsłona pierwsza: Red Terror czyli Cichlasoma Festae

Ta piękna ryba budzi raczej zachwyt niż strach.

Pierwszą osobą, która opisała tą, pochodzącą z Ameryki Południowej czerwoną piękność, był zoolog belgijskiego pochodzenia George Albert Boulenger. Sklasyfikował ją pod nazwą Heros Festae w 1899 roku.

W literaturze ta ryba występowała jeszcze pod nazwami Nandopsis festae oraz Herichthys festae. Obecnie używana nazwa to Cichlasoma festae, potocznie zwana Red Terror.

Pierwszy raz spotkałem się nią 14 lat temu, kiedy przeglądałem w internecie zdjęcia w poszukiwaniu pielęgnic z jeziora Malawii. Ta przypadkowo napotkana ryba urzekła mnie swoim pięknem.

W przypadku Cichlasomy festae, to samice są zdecydowanie ładniejsze od samców, co rzadko ma miejsce w świecie pielęgnic.

samica

Samica

samica7

Samica

Ciało samicy ma czerwono pomarańczowe zabarwienie, na którym umieszczonych jest osiem czarnych, pionowych pasów. Jej ubarwienie jest czerwone, płetwa grzbietowa przechodzi z koloru czarnego w czerwień, podobnie jak płetwa odbytowa. Płetwa ogonowa jest koloru czerwonego a płetwy brzuszne – koloru czarnego.

samiec

Samiec

samiec1

Samiec

Natomiast samiec, który prezentuje się naprawdę ciekawie na tle innych pielęgnic, w porównaniu do kolorytu samicy – nie jest już tak oszałamiający. Ma on ciało o bardziej złotym zabarwieniu, na którego tle umieszczone są delikatne, pionowe pasy, a na bokach znajdują się niebiesko-białe plamki.

Czy jest ktoś, kto mógłby przejść obok tej ryby obojętnie? Chyba nie. I tak też się stało ze mną – po prostu się w niej zakochałem od pierwszego spojrzenia. Zacząłem szukać informacji na jej temat. Jednak dostępna literatura nie rozpieszczała w tych poszukiwaniach. Informacji, do których udało mi się dotrzeć było bardzo mało i do tego skromne, a czasami wręcz sprzeczne. Samo zdobycie tej ryby było równie problematyczne. Nie traciłem jednak nadziei, i moje starania zostały nagrodzone. Kiedy dowiedziałem się, że ma je pewien hodowca ze Śląska – nie zastanawiałem się ani chwili i zakupiłem u niego 10 sztuk, które miały mieć po około 5 cm.

Po odebraniu przesyłki od konduktora przywiozłem je do domu i tu przeżyłem jedyne rozczarowanie, jakie mnie spotkało podczas przygody z tymi pięknymi rybami. A mianowicie – ryby nie miały 5 cm,  a jedynie góra 3 cm. Jak ktoś hodował te ryby to wie,  że ryba ta rośnie powoli i trochę czasu upłynie, zanim urośnie do tych 5 cm. Jednak najważniejsze było to, że ryby przebyły podróż 300 km w bardzo dobrym stanie.

Najpierw trafiły do zbiornika przejściowego 240l, gdzie czekały na swój nowy dom. Przy zapewnieniu im właściwych  warunków w zbiorniku i odpowiednim karmieniu, po  pewnym czasie były już na tyle duże, że mogłem je przenieść do docelowego zbiornika 1400l. Tam, w przeciągu następnego półtora roku dobrały się w trzy pary. Jedną parę oddałem znajomemu, a w moim akwarium pozostały dwie pary. Tyle naczytałem się różnych opinii na ich temat, że byłem nimi bardzo zaciekawiony: ich charakterem oraz jak będą się zachowywały podczas tarła w stosunku do innych ryb. I tu kolejna pozytywna niespodzianka: ryby obrały sobie swój rewir ( w tym przypadku był to środek akwarium), gdzie pod korzeniem wykopały sobie jamę i tam odchowywały młode. Nie zauważyłem u nich nadmiernej agresji w stosunku do innych ryb, o ile nie zbliżały się one zbytnio do narybku. Może było to spowodowane tym, że pływają z innymi dużymi rybami np. parachromis dovii czy też arowaną srebrną. Poza okresem kiedy podchodzą do tarła i odchowują młode – żyją w zgodzie z pozostałymi rybami.

Poniżej krótka charakterystyka ryb, oraz warunków jakie trzeba stworzyć w akwarium, jeżeli chcemy hodować tę rybę.

Występowanie:

Cichlasoma festae w warunkach naturalnych występuje w  Północno- zachodniej części wybrzeża Ameryki Południowej, w szczególności w okolicach rzeki Rio Guayas w Ekwadorze oraz Rio Tumbes w Peru.

Rozmiar:

Przy zapewnieniu odpowiednich warunków dla wzrostu i rozwoju tej ryby-

– samiec dorasta do ok.40cm, natomiast samica do ok. 25cm.

Charakter:

Nie należy do pielęgnic spokojnych ale też nie można jej przypisać nadmiernej agresji w stosunku do pozostałych ryb w akwarium. W świecie pielęgnic widziałem zdecydowanie bardziej agresywne ryby. Moim zdaniem nadanie jej nazwy Red Terror było trochę na wyrost.

Dieta:

Cichlasoma festae to gatunek ryb o bardzo zróżnicowanym menu. W naturze żywią się one głownie skorupiakami oraz innymi bezkręgowcami. Nie pogardzą również narybkiem innych ryb oraz różnego rodzaju owocami i nasionami. Możemy stwierdzić, że ta pielęgnica jest wszystkożerna.

W akwarium możemy ją karmić gotową karmą suchą w postaci granulatu, przeznaczoną dla dużych pielęgnic mięsożernych oraz różnego rodzaju pokarmami mrożonymi. Dietę tę możemy wzbogacać też o  dżdżownice, krewetki czy serca wołowe. Przy czym my sami przygotowujemy serca, które podajemy naszym rybom (kupujemy tylko z pewnych źródeł, gdzie zwierzęta poddane ubojowi były przebadane, czyścimy z błon tłuszczowych, kroimy i poddajemy po przemrożeniu przez co najmniej 3 doby), wtedy mamy pewność co do ich jakości .

Rozmnażanie:

         Bardzo ważnym elementem przy hodowli tych pielęgnic jest wystrój akwarium, który zapewnia odpowiednie warunki bytowe dla tych ryb. Akwarium dla jednej pary powinno mieć przynajmniej 450l. W akwarium tym powinna znajdować się duża ilość korzeni, powinny być też kamienie, z których budujemy jaskinie. Najlepsze podłoże stanowić będzie piasek lub mieszanina piasku z drobnym żwirem, ponieważ dobrana para podchodząc do tarła najpierw szuka odpowiedniego miejsca, a następnie przystępuje do kopania jamy, która posłuży do przechowywania ikry i będzie odpowiednim schronieniem dla odchowywanego narybku. Zazwyczaj jamy kopane są pod korzeniami lub kamieniami,  w miejscach trudno dostępnych dla innych ryb. Ilość złożonych przy tarle jaj – przynajmniej w naszych akwariach – wahała się w przedziale od 200 do 600, chociaż literatura podaje, że ryby te są zdolne do złożenia nawet 3000 ziaren ikry. Larwy wylęgają się po 3-4 dniach, po upływie tygodnia od wylęgu możemy zobaczyć „ławicę ”  narybku pływającego  w otoczeniu rodziców. Tylko podczas tarła i podczas opieki nad młodymi samiec przybiera ubarwienie takie, jakie ma samica, jego kolor staje wyrazistszy.

W przypadku pielęgnicy Cichlasoma festae rodzice bardzo starannie opiekują się swoim narybkiem. Ja nigdy nie spotkałem się z pielęgnicą, która tak zawzięcie pilnowałaby swojego potomstwa.  Pamiętam jak któregoś wieczora siedzieliśmy z żoną przed akwarium obserwując młodą parę, która pływała z narybkiem w pobliżu swojej jamy. W momencie, kiedy do ich stada zbliżała się inna ryba, samica zaganiała młode do jamy,  a następnie kładła się przed nią,  nie dopuszczając tym samym innej ryby zbyt blisko do młodych. W tym samym czasie samiec odganiał nieproszonego gościa.  Natomiast, innym razem, kiedy samiec odpłynął na chwilę w kierunku jedzenia , samica sama zaatakowała i odgoniła  40 centymetrową Arowanę, która  według samicy zbyt blisko podpłynęła do narybku. 

Dużym problemem, w hodowli Cichlasomy jest to, że jej narybek rośnie bardzo nierówno, co powoduje duże straty. Dodatkowo wśród narybku występuje dość  powszechny kanibalizm, dlatego warto je segregować w zależności od wielkości i dobrze karmić.

Akwarium:

Zbiornik o długości przynajmniej 150cm i pojemności 450l (oczywiście mówimy tu o jednej parze tego gatunku). Kluczem do prawidłowej hodowli tych ryb w akwarium jest odwzorowanie ich naturalnego środowiska w jak największym stopniu, przy jednoczesnym zapewnieniu im odpowiednich  parametrów wody.

Filtracja:

Ze względu na rozmiary tej ryby, a co za tym idzie  – duży apetyt,  konieczna jest duża i wydajna filtracja.

Najlepiej jest zastosować filtr z  dobrym wkładem biologiczno-chemicznym 

Oprócz odpowiedniej  filtracji należy stosować, podmianę wody w ilości 20-30%. Ja stosuje taką podmianę co 2 tygodnie. Przy okazji czyszcząc podłoże i szyby z różnego rodzaju zanieczyszczeń, w tym również ubocznych produktów ich przemiany materii.

Parametry wody:

Optymalne Ph dla tej ryby to Ph w przedziale od 6,5 do 7,5, jeżeli zaś chodzi o optymalną  temperaturę w zbiorniku, to ryby te najlepiej się czują przy temperaturze wody, która  wacha się w przedziale od 25 do 27° C

Cichlasoma festae to piękna, niesłychanie ciekawa ryba, bardzo wyrazista i ekspresyjna, proszę mi wierzyć, można ją oglądać godzinami, i ciągle dopatrywać się w niej czegoś nowego.  

Autor:

Krzysztof Tomaszewski

http://oya.sklep.pl/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *